Konsekwencją i dyscypliną taktyczną wygrali ten mecz

Orkan pokonał Wartę Śrem 2-1 dzięki konsekwencji i waleczności. Mecz był wyrównany i emocjonujący, ale to konarzewianie lepiej znieśli trudy tego pojedynku i po bramkach Tomasza Paprzyckiego i Patryka Karaszewskiego mogli cieszyć się z kompletu punktów.

Początek tego spotkania był bardzo niepokojący. Już w pierwszej akcji Orkan stracił gola. Nasz lewy obrońca dał się przelobować, a napastnik Warty z ostrego kąta skierował piłkę po krótkim słupku do siatki. Ten gol dodał skrzydeł przyjezdnym, którzy w kolejnych minutach nadal optycznie przeważali. W tym fragmencie gry goście ze Śremu mogli zdobyć kolejne bramki, ale nie mieli szczęścia do sytuacji strzeleckich (trafili m.in. w słupek). Konarzewianie potrzebowali ponad 20 minut, aby dojść do siebie i do normalnej dyspozycji. W końcówce pierwszej połowy to Orkan był zespołem lepszym i udokumentował to golem. Przemysław Babijów uruchomił prostopadłym podaniem Tomasza Parzyckiego, który nie zwykł się mylić w sytuacjach sam na sam i do przerwy mieliśmy wynik remisowy, który należy uznać za dość szczęśliwy. 

Po zmianie stron Orkan zagrał już lepiej. Większa dyscyplina, waleczność i szybsze operowanie piłką przerodziło się w osiągnięcie boiskowej przewagi i w kolejnych okazjach. W 57 min. akcję prawą stroną przeprowadził Damian Ciesielski, ale udało się wywalczyć tylko rzut rożny. Po nim padła bramka. Damian Mankiewicz nie zdołał wepchnąć piłki do siatki, ale piłka dopadła jeszcze do Patryka Karaszewskiego, który wepchnął futbolówkę do siatki. Wyszliśmy na prowadzenie, a Warta rzuciła się do odrabiania strat. Kilka razy dopisało nam szczęście (Mateusz Leśny wybijał piłkę z linii bramkowej), ale ogólnie nasz blok defensywny spisywał się bez zarzutu. Na bramce wielki powrót zaliczył Jacek Paplaczyk - żywa legenda konarzewskiego bramkarstwa, którego pewne interwencje pomogły nam w osiągnięciu bardzo dobrego wyniku. Pod koniec spotkania naszym rywalom zaczęły puszczać nerwy i wyżywali się na sędziach. Kierownik zespołu gości został usunięty na trybuny a kilku zawodników Warty dostało żółte kartki. 

Mecz zakończył się naszą wygraną 2-1. Po raz trzeci z rzędu wygrywamy z tym rywalem w takim stosunku bramkowym. Te punkty są o tyle cenniejsze że dają nam matematyczną pewność utrzymania. To już wiadomość oficjalna - Orkan utrzymał się w Klasie Okręgowej !

Zdjęcia z meczu

.

Stadion Gminny w Konarzewie, 27 maja 2017 r., godz. 16.00

Orkan Konarzewo - Warta Śrem  2-1 (1-1)

0-1   bramka dla Warty  (1 min.)

1-1   Tomasz Paprzycki  (40 min.)

2-1   Patryk Karaszewski  (57 min.) 

.

Zagrali:

Paplaczyk (bramkarz), Ciesielski D., Jopek, Karaszewski A., Cmok, Kołodziej, Mankiewicz, Babijów, Karaszewski P., Siegień, Paprzycki
oraz jako rezerwowi na boisko weszli: Bartkowiak, Leśny, Jezierski. Moskalik.

Rezerwowi:

Przymusiak, Jadowski.

 Powrót