Pierwsza wygrana w sezonie

Orkan pokonał Orzeł Granowo i zdobył pierwszy komplet punktów w nowym sezonie. Wygrana nie przyszła łatwo, ale cieszy szczególnie, bowiem konarzewianie przełamali kompleks granowskiego boiska.

Od wielu lat Orkan nie wygrał na boisku w Granowie i wiele wskazywało, że i tym razem może być podobnie. Konarzewianie pojechali na wyjazdowe spotkanie po nieudanej inauguracji sezonu, w której zainkasowali tylko punkt w konfrontacji z osłabionym beniaminkiem ze Zdroju. W skłądzie Orkanu nastąpiło kilka zmian w stosunku do pierwszego meczu, ale znów nie mogło wystąpić kilku kluczowych piłkarzy.

Orzeł był głodny zwycięstwa przed własną publicznością i od pierwszych minut zaatakował. Miejscowi zdominowali piłkarzy z Konarzewa i już w 12 min. objęli prowadzenie. Była to jak najbardziej zasłużona bramka biorąc pod uwagę przewagę Orła przez cały czas trwania pierwszej połowy. Konarzewianie grali tak jak w drugiej odsłonie spotkania z Interem - chaotycznie, bez wiary i determinacji. Wynik 0-1 był najniższym wymiarem kary jaki mógł nas spotkać po takiej grze.

W przerwie nastąpiły zmiany na skrzydłach drużyny z Konarzewa, co miało zaowocować większą błyskotliwością naszego zespołu w ofensywie. Widać, że zmiany te przyniosły skutek, bo Orkan grał wyraźnie lepiej. Piłkarze Orła dzielnie bronili się przez większą część drugiej połowy, ale z minuty na minutę byli słabsi fizycznie i mniej skuteczni. Konarzewianie dochodzili do coraz ciekawszych sytuacji, ale minuty niubłagalnie mijały, a wynik nie ulegał zmianie. Dopiero w 78 min. do wyrówanania doprowadził Jakub Budziński i gol ten odmienił losy spotkania. Dosłownie kilka chwil później Rafał Szymczak wyprowadził nas na prowadzenie. Orzeł chciał szybko zareagować na wymykające się z rąk punkty, ale został boleśnie skarcony kontratakiem Mateusza Leśnego, po którym padła bramka ustalająca wynik zawodów na 3-1.

Orkan odniósł bardzo ważne, bo pierwsze w nowym sezonie zwycięstwo ligowe. Cieszy, że konarzewianie do ostatnich minut nie stracili wiary w swoje możliwości i dzielnie walczyli o zwycięstwo. Oby był to dobry prognostyk przed kolejnymi meczami. Martwi natomiast styl gry zaprezentowany w pierwszej połowie.

 

.

Stadion Gminny w Granowie, 26 sierpnia 2012 r., godz. 15.00

Orzeł Granowo - Orkan Konarzewo 1-3 (1-0)

1-0   Jokiel Tymon (12 min.)

1-1   Budziński Jakub (78 min.)

1-2   Szymczak Rafał (84 min.)

1-3   Leśny Mateusz (90 min.)

 

Żółte kartki:   Leśny Mateusz   Czerwone kartki:   ---

 

Zagrali:

Bramkarz:   Ludwiczak Łukasz

Obrońcy:   Schoen Wojciech (78 min. - Michalski Przemysław), Karaszewski Artur, Różewski Andrzej, Przymusiak Maciej

Pomocnicy:   Targowski Damian (46 min. - Babijów Przemysław), Leśny Mateusz, Kawończyk Jakub, Ciesielski Damian (46 min. - Budziński Jakub)

Napastnicy:   Jabłoński Adam (74 min. - Jadowski Hubert), Szymczak Rafał

Rezerwowi:

Kurowski Patryk (bramkarz), Karaszewski Patryk, Schoen Krzysztof

 Powrót