Mozolnie odrabiane straty

Orkan Konarzewo pokonał na własnym obiekcie Piast Jabłonna 3-1. Pierwsze pół godziny ewidentnie należało do drużyny gości i było udokumentowane bramką, później obudził się Orkan i musiał nadrabiać starty.

Pierwsze minuty spotkania zdecydowanie zdominiowali zawodnicy Piasta Jabłonna. Orkan wyraźnie nie radził sobie z szybszymi i bardziej kreatywnymi graczami z Gminy Rakoniewice. To musiało się źle skończyć i tak też się stało. W 6 min., po błędzie jednego z naszych defensorów, zawodnik Piasta stanął oko w oko z Robertem Węglewskim i skierował piłkę do bramki. Piłkarze gości nie kryli zaskoczenia, że w tak łatwy sposób zdobyli prowadzenia na boisku lidera A-klasy i w dalszym ciągu atakowali. Konarzewianie skupili się na obronie i do 30 min. nie potrafili stworzyć sobie żadnej dogodnej sytuacji. W 32 min. Orkan miał pierwszą znakomitą okazję. Jakub Budziński znalazł się w sytuacji sam na sam, ale spudłował. To był sygnał, że konarzewianie się rozkręcają. Jeszcze przed przerwą mieliśmy trzy "setki". Dwukrotnie piłkę z linii bramkowej wybijali obrońcy z Jabłonnej (m.in. po strzale głową Krzysztofa Adamczaka), a raz zabrakło centymetrów, bo Jakub Kawończyk trafił z rzutu wolnego w słupek.

Do przerwy mieliśmy bardzo niekorzystny i zaskakujący wynik 0-1 i Orkan musiał wziąć się do aktywnego nadrabiania strat. W 52 min. faulowany w polu karnym był Krystian Śmiglak, ale sędzia nakazał grać dalej. Minuty upływały a rezultat nie ulegał zmianie. Trener Marek Giese dokonał małej roszady w składzie, poprzez zamianę pozycji Jakuba Budzińskiego i Mateusza Leśnego. Zmiana ta przyniosła nam nieco ożywienia i w dłuższym kontekście pozwoliła wygrać spotkanie. W 60 min. piłkę w pole karne wrzucał Mateusz Leśny, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Krystian Śmiglak i dał nam upragnione wyrównanie. Remis nie dawał nam jednak żadnej satysfakcji, dlatego konarzewianie nadal atakowali. Wreszcie widać było polot i rozmach w grze. Bramka wisiała w powietrzu i w końcu udało się ją strzelić w 82 min. Autorem gola został Jakub Budziński. Kilka minut później konarzewianie dobili podałmanego i zmęczonego beniaminka i przypieczętowali zwycięstwo 3-1. Jakub Budziński przytomnie zagrał do Krystiana Śmiglaka, a ten nie zwykł mylić się w takich sytuacjach. Wygrana mogła być jeszcze okazalsza, ale w doliczonym czasie gry sędzia ponownie nie zauważył ewidentnej jedenastki na Hubercie Jadowskim.

 

Stadion Gminny w Konarzewie, 30 października 2011 r., godz. 13.00

Orkan Konarzewo - Piast Jabłonna 3-1 (0-1)

0-1   bramka dla Piasta (6 min.)

1-1   Śmiglak Krystian (60 min.)

2-1   Budziński Jakub (82 min.)

3-1   Śmiglak Krystian (85 min.)

 

Żółte kartki:   ---   Czerwone kartki:   ---

 

Zagrali:

Bramkarz:   Węglewski Robert

Obrońcy:   Targowski Damian, Różewski Andrzej (86 min. - Ciesielski Damian), Karaszewski Artur, Przymusiak Maciej

Pomocnicy:   Adamczak Krzysztof (61 min. - Jadowski Hubert), Kawończyk Jakub, Babijów Przemysław, Leśny Mateusz

Napastnicy:   Śmiglak Krystian, Budziński Jakub

Rezerwowi:

Ludwiczak Łukasz (bramkarz), Kurowski Patryk (bramkarz), Karasiewicz Damian, Jadowski Bartosz, Jezierski Jakub.

 Powrót