Wygrali ze Spójnią

Juniorzy Orkanu Konarzewo wygrali zaległy mecz w A-klasie poznańskiej JM i nadal nie tracą dystansu do czołówki swojej ligi.

Do meczu nasi zawodnicy przystąpili za mocno rozluźnieni. Na domiar złego, nawarstwiło się zmęczenie grą w lidze i wyjazdu kilku piłkarzy na turniej do Francji. Takim sposobem zobaczyliśmy słaby mecz w Strykowie.
Przez większą część meczu to piłkarze ze Strykowa, zajmujący ostatnie miejsce w ligowej tabeli, mieli optyczną przewagę w polu. Nasi zawodnicy ograniczyli się do wybijania piłek i do nielicznych kontrataków. Właśnie po jednej z nich z prawej części boiska, lewą nogą bramkę zdobył Damian Ciesielski.
W drugiej części spotkania obraz gry niestety się nie zmienił. Piłkarzom Orkanu ciężko przychodziło zorganizowanie ataku na bramkę gospodarzy. Mnożyły się złe podania, niezliczone błędy w przyjęciu, kiksy, gry napewno nie ułatwiło źle przygotowane boisko. To wszystko sprawiło, że bramka dla miejscowych zdobyta w 55 min. była jak najbardziej zasłużona. Gdy wydawało się, że już nic dobrego wydarzyć się nie może i zespoły podzielą się remisem w 78 min. meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zamieszaniu pod bramką gospodarzy swoją drugą bramke zdobył Damian Ciesielski (strzał głową).
Po słabym i dość szczęśliwym w końcówce meczu udało się wywieść ze Strykowa trzy punkty.

                             Relacja trenera Roberta Adamczaka

 

Stadion XXV-lecia w Strykowie, 27 maja 2009 r., godz. 17.00

Spójnia Strykowo - Orkan Konarzewo 1-2 (0-1)

0-1   Ciesielski Damian (32 min.)

1-1   bramka dla Spójni (55 min.)

1-2   Ciesielski Damian (78 min.)

 Powrót