Wymęczony remis. Co się stało z Orkanem ?

Orkan Konarzewo po bardzo słabej grze zdołał jedynie zremisować z przeciętną drużyną Wielkopolski II Komorniki 2-2. Na piętnaście minut przed końcem goście prowadzili w Konarzewie 2-1. Co się stało z grą Orkanu ?

Pierwsza połowa przebiegała pod znakiem dominacji zawodników Orkanu Konarzewo. Szkoda tylko, że liczne akcje kończyły się najczęściej niecelnymi strzałami albo stratą piłki na ostatnim obrońcy. Goście bronili się dzielnie, ale widać było, że kwestią czasu jest objęcie prowadzenia przez Orkan. Obrońcy Wielkopolski dwukrotnie wybijali piłkę z linii bramkowej, ale nie poradzili sobie z Markiem Bartkowiakiem w 26 min. Nasz supersnajper znalazł się sam na sam z bramkarzem i delikatnym lobem pokonał komornickiego golkipera. Było 1-0 i to było wszystko na co było stać piłkarzy obu drużyn w pierwszej połowie.

Drugą połowę minimalnie lepiej rozpoczął Orkan, ale szybko siły wyrównały się. Konarzewianie powoli przyzwyczjali się do myśli o dowiezieniu skromnego prowadzenia do końca meczu i bardzo nieudolnie próbowali budować ataki. Rażąco uderzała w oczy jednak niedokładność i mało walk o piłkę. Wielkopolska nieśmiało zmierzała coraz pewniej pod pole karne konarzewian i w 63 min. niespodziewanie wyrównała po rzucie rożnym. Gol dodał wiary gościom, a Orkan nadal "spał". Trzy minuty później samodzielna akcja jednego z piłkarzy z Komornik wyprowadziła Wielkopolskę na prowadzenie. Sensacyjny wynik w Konarzewie stał się faktem !!! Kubeł zimnej wody wylał się na zawodników gospodarzy, którzy zdali sobie sprawę że porażka w tym meczu jest niezykle blisko. Orkan ruszył do przodu i w 73 min. wywalczył rzut karny, który na gola zamienił Mariusz Paplaczyk. Wstyd jakby trochę mniejszy, ale dlaczego nie próbować wygrać. Orkanowcy próbowali, ale ich próby spełzły na niczym. Sędzia popełnił jeszcze dwa błędy na naszą niekorzyść: nie dyktując ewidentny rzut karny w 77 min. i sygnalizując spalony, którego nie było, kiedy Marek Bartkowiak wychodził na pewną sytuację strzelecką. W doliczonym czasie gry Orkan Konarzewo trafił jeszcze w poprzeczkę.

W tym meczu może nie sprzyjało nam szczęście, ale gra była bradzo słaba i do wyniku nie możemy mieć pretensji. Bez walki i skuteczności meczów się nie wygrywa.

 

Stadion Gminny w Konarzewie, 11 maja 2008 r., godz. 13.00

Orkan Konarzewo - Wielkopolska II Komorniki 2-2 (1-0)

1-0   Bartkowiak Marek (26 min.)

1-1   zawodnik Wielkopolski II (63 min.)

1-2   zawodnik Wielkopolski II (66 min.)

2-2   - karny  Paplaczyk Mariusz (73 min.)

 

Żółte kartki:   Budziński Jakub   Czerwone kartki:   ---

 

Zagrali:

Bramkarz:   Paplaczyk Jacek

Obrońcy:   Cielewicz Rafał, Klemens Marek, Rybarczyk Wojciech, Cielewicz Piotr (60 min. - Adamczak Krzysztof)

Pomocnicy:   Bartkowiak Tomasz (71 min. - Paplaczyk Mariusz), Bartkowiak Piotr, Róźewski Andrzej (87 min. - Szajkowski Mateusz)

Napastnicy:   Bartkowiak Marek, Węglewski Robert

Rezerwowi:

Przybylski Łukasz, Bartkowiak Paweł, Baranowski Mateusz

 Powrót