Zwycięstwo w deszczowym Puszczykowie

Orkan Konarzewo pokonał Las Puszczykowo 2-0 (1-0) i może być już pewny tytułu mistrza jesieni. Mecz w Puszczykowie toczony był przy nieustannie padającym deszczu.

Mecz rozpoczął się od ostrego uderzenia Orkanu. Natychmiast po rozpoczęciu gry Konarzewscy piłkarze zmasowanie zaatakowali. Pod bramką Lasu powstało wielkie zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się Michał Płotkowiak i wepchnął piłkę do siatki. To był najlepszy początek meczu jaki można było sobie wymarzyć. Las wziął się do odrabiania strat i większą liczbą zawodników ruszył na bramkę Orkanu. Widać było aktywny pressing zespołu z Puszczykowa. Orkan jednak bardzo mądrze się bronił i bez większych problemów radził sobie z czyszczeniem własnego pola karnego. Do końca pierwszej połowie były jeszcze okazje ku podwyższeniu rezultatu ale perfekcyjny strzał z rzutu wolnego obronił bramkarz z Puszczykowa.

Druga odsłona meczu również przebiegała pod dyktando ekipy z Puszczykowa. Orkan Konarzewo postanowił szukać swoich szans w kontratakach. Kiedy Las stwarzał coraz groźniejsze sytuacje, paradoksalnie bramkę strzelił zespół z Konarzewa. Dobre podanie dostał Marek Bartkowiak i pomknął z piłką w kierunku bramki. Miał przed sobą tylko bramkarza, którego efektownie ominął i strzelił na pustą już bramkę. Do końca było około 20 min., a Orkan prowadził już 2-0. Las postanowił jednak walczyć do końca i szukał swoich szans w ataku. Miał kilka świetnych okazji, ale świetnie bronił bramkarz konarzewskiej jedenastki – Jacek Paplaczyk. Wyciągnął kilka sytuacji „sam na sam”, a miał utrudnione zadanie – piłka i boisko było mokre od opadów deszczu. Także Orkan mógł jeszcze coś ustrzelić. Kilka sytuacji miał Marek Bartkowiak.

Ważne jest to, że wygraliśmy kolejny ważny mecz. Jak na mecz o stawkę przebiegał on w znacznie przyjaźniejszej atmosferze niż zeszłotygodniowe spotkanie z LKS Kicin. Wiele jednak zależy od kultury sportowej ekipy z którą gramy i dziękujemy, że niektórzy jeszcze taką kulturę posiadają.

Po tym meczu jesteśmy pewni tytułu mistrza jesieni i nadal jesteśmy niepokonani. Mamy nadzieję, że ta zwycięska passa zostanie podtrzymana w konfrontacji z rezerwami Lipna Stęszew.

 

Stadion Miejski w Puszczykowie, 3 listopada 2007 r., godz. 14.00

Las Puszczykowo - Orkan Konarzewo 0-2 (0-1)

0-1   Płotkowiak Michał (1 min.)

0-2   Bartkowiak Marek (65 min.)

 

Żółte kartki:   Bartkowiak Tomasz   Czerwone kartki:   ---

 

Zagrali:

Bramkarz:   Paplaczyk Jacek

Obrońcy:   Kaniasty Maciej, Rybarczyk Wojciech, Cielewicz Piotr (75 min. - Kleszcz Marek)

Pomocnicy:   Bartkowiak Tomasz (35 min. - Przybylski Łukasz), Adamczak Robert, Bartkowiak Piotr, Węglewski Robert, Klemens Marek

Napastnicy:   Płotkowiak Michał, Bartkowiak Marek

Rezerwowi:

Baranowski Mateusz, Walkowiak Leszek, Szajkowski Mateusz, Paplaczyk Mariusz, Bartkowiak Paweł, Przymusiak Michał

 

Warunki atmosferyczne:

opady deszczu, wiatr średni, temperatura 10 st. C

 

 

 Powrót